dusza

Zaproszenie

1 listopada 2015

Robi się ciemno. I chłodno. Rozgrzana emocjami opowiadam. Tłumaczę. Przekonuję.

Widzę.

Czyli to jednak byłeś Ty.

Dałeś mi milion znaków, które zasypałam piaskiem. Nie ufam, nie potrafię. W lustrze widzę pełne usta, niebiesko-szare oczy i niemoc. Ocknięta z paraliżu przez moment wszystko rozumiem. Wiem, gdzie idę, czego chcę. Wiem, gdzie czekasz.

Z koszem malin i rozkwitającą piwonią. Uśmiechnięty.

Chciałam Ci pokazać, że potrafię być twarda. Wiesz, że potrafię. Kiedy tylko zdążyłam przekonać samą siebie, że dam radę, pytasz: ale po co? Odpowiedź jest smutna.

Nie ufam.

Ciągle staram się uwierzyć w swoje zdolności, urodę, potencjał. Kto wie, na rynku wrażeń mogą mieć ciekawą wartość. Ty mówisz, że dawno wygrałam każdy przetarg. Razem z Tobą. Że mam świetnego Brata, wspaniałego Ojca, Matkę jak z bajki. Że córa ze mnie jak marzenie.

Serio?

Nie wierzę, Tato. Nie wierzę, że mnie chcesz. Że zapraszasz. Jestem zbyt zwyczajna. Odsuwam spowiedź, jem byle co, mam wątpliwości, których nie mam prawa mieć.

Weź to wszystko tu i teraz. Bierz. Jak stoję. W starych dżinsach i z kromką chleba w ręce.

Zobacz inne wpisy

19 komentarzy

  • Reply Ula 8 kwietnia 2016 at 13:34

    Założę kanał na jutubie tylko po to, by zrobić plejlistę „Jola jak kawa” :D

    Zaczynam z Tobą dzień, Twoimi rozważaniami modlę się w ciągu dnia. Piszesz tak lekko o sprawach największego kalibru, które mam pochowane w ziemiance z tyłu ogrodu, zaminowanej, okopanej, z fosą pełną krokodyli, by nikt tam nie wlazł i nie ruszał.

    W kilku słowach grywasz na pięciolinii mojej duszy. Mam wrażenie, że to już nie TY piszesz. To ON.
    Dziękuję za każde słowo. Za wrażliwość. Za piękno. Za warstwę estetyczną, za delikatność i kruchość, za kobiecość, dziewczęcość wręcz, bijącą z każdego Twojego uśmiechu, spojrzenia i słowa.

    Joleńko, jesteś moją Przyjaciółką. Buziaki z USA.

  • Reply Kaśka 3 listopada 2015 at 00:29

    „Odsuwam spowiedź, jem byle co, mam wątpliwości, których nie mam prawa mieć”.

    I like.Dołączam do podobnie myślącychodczuwających.

    I śmieszne, i żałosne, i poważne, i kochane.

    Z Bogiem, Piękne Niewiasty.
    >

  • Reply Mika 2 listopada 2015 at 18:32

    Dobre Jolka. Dzięki ;) +

  • Reply Agnieszka Jędrysik 2 listopada 2015 at 13:30

    pięknie napisane <3

  • Reply Ela 2 listopada 2015 at 11:34

    Jola, życz mi, żebym w miarę szybko poszła do spowiedzi, bo bardzo średnio z tym u mnie. Zauważyłam, że jak coś mi bardzo dobrze wychodzi to obrastam w piórka i później najzwyczajnie mi się pewnych rzeczy…nie chce. Dlaczego? :/ ehh.. super post.

    • Reply Jola Szymańska 2 listopada 2015 at 19:53

      Dziękuję!
      Ech niestety mam to samo. Ale trzeba ruszać wtedy cztery litery i wstawać :) A wtedy to dopiero są piękne chwile :)

      • Reply Ela 3 listopada 2015 at 19:03

        To prawda. Ja też Tobię dziękuję! :)

  • Reply Anna 2 listopada 2015 at 09:48

    Dziękuję bardzo, bardzo za te słowa :)!!

  • Reply Ewa 1 listopada 2015 at 21:35

    Tak bardzo mam to w sercu, ciągle i znów… Kocham, tak jakby za mało, a może tyle, że to już?

    • Reply Jola Szymańska 2 listopada 2015 at 07:07

      Ewa, może to już na już, a jutro będzie bardziej :)

  • Reply Tomek 1 listopada 2015 at 21:06

    Całość piękna i mądra. A sedno jest w słowach: „Czyli to jednak byłeś Ty”. Niektórzy je wypowiadają z autentycznym zdziwieniem, inni po prostu dochodzą do tego wniosku jakby bardziej naturalnie. Że ten Bóg to właściwie ciągle był, czuwał, wspierał, pomagał, wskazywał drogę, podpowiadał – tylko to mi się nie chciało posłuchać, albo wiedziałem lepiej.

    Najprostsze wyznanie wiary? :)

    • Reply Jola Szymańska 2 listopada 2015 at 07:08

      Wyznanie. Po prostu :)

      • Reply Tomek 2 listopada 2015 at 13:41

        Ale przyznasz, że proste? Takie najlepsze.

  • Reply Ela 1 listopada 2015 at 20:31

    Dziękuję z serducha! Sama łapię się na tym, że nie wierzę, że mnie zaprasza, że mnie, że z całym tym jestestwem i każdym błędem skrupulatnie chowanym w szufladzie z napisem: „nie otwierać, awaria”.
    Dziękuję! Potrzebowałam tych słów! Amen!

    • Reply Jola Szymańska 1 listopada 2015 at 20:45

      Ajć, te szuflady! Co chwila trzeba je oliwić. Elu, dzwoń do Góry po służbę porządkową! ;)
      Ściskam – J.

    Napisz coś od siebie

    Zapisz się na mój newsletter!

    autoresponder system powered by FreshMail