wideo

Nie lubię szybkiego życia

19 czerwca 2016

Co robiłam przez ostatnie trzy miesiące i dlaczego nie było to nagrywanie filmów? Dziś opowiadam o radzeniu sobie z życiowym chaosem.

Zobacz inne wpisy

7 komentarzy

  • Reply Agnieszka 12 lipca 2016 at 18:19

    Słuchając Cie mam wrażenie, jakbys streściła to, co właśnie przeżywam. Bardzo się z tego ciszę i żałuję tylko,że tak późno . Zaczęłam cieszyć się prostotą, po przezyciu bardzo ciężkich chwil.Pan Bóg przemienił całe moje życie….jestemMu za to bardzo wdzięczna. Cieszę się,że zaczynam po prostu odpuszczać i podonbnie jak Ty pieprze konwenase:) pozdrowienia :)

  • Reply Darek 25 czerwca 2016 at 11:14

    Super motywujesz! Ostatnio także próbuję troszkę zwolnić tempo, od zeszłej soboty próbuję pogodzić jakąś aktywność fizyczną z wewnętrzną. I jest ok, czuję że zaczynam wychodzić na prostą. Odpuszczenie sobie pewnych rzeczy, większa wyrozumiałość dla siebie, zobaczenie w sobie człowieka nie maszyny – niby proste, a takie trudne.

    Dzięki za motywowanie i za autentyczność :)

  • Reply TOJA 20 czerwca 2016 at 20:38

    Świetny odcinek! Swoją drogą robiłam przed chwilą porządki na półkach z książkami, odłożyłam na bok napoczętą „Prostotę” Bill’a Hybles (przeczytałam kawałek kilka miesięcy temu i od tej pory stała sobie spokojnie na półce). Teraz to już nie mam wyjścia muszę do niej wrócić, wyciągnęłaś ją w bardzo dobrym momencie, dziękuję! :D Będąc w temacie polecam też książkę Anny Mularczyk- Meyer „Minimalizm po polsku”, pomaga zwolnić i przyjrzeć się własnej codzienności. Pozdrawiam :)

  • Reply Mała Wojowniczka 20 czerwca 2016 at 09:37

    Hm, może nie zawsze czujemy się świetnie, czy swobodnie, ale to też często kwestia życiowych chwil.Na przykład pierwszy czas w pracy to poważny i odpowiedzialny okres, albo kiedy chcemy trochę więcej zarobić i zostajemy po godzinach- też nie jest różowo, i może nie o tym marzymy. Ale generalnie, to jest jakiś środek do celu, i to że przez ten czas jest gorzej, to może po to, by za rok czy dwa było lżej. Czasem jest zwyczajnie źle, ale trzeba przez to przebrnąć. Oczywiście, życie powinno sprawiać radość, ale jeśli jest taki okres, że nie sprawia- nie zawsze to jest nasz błąd, czasem to jest po prostu potrzebne.

  • Reply Marcin 20 czerwca 2016 at 09:28

    Dzięki. Życzę wszystkiego dobrego, błogosławieństwa Bożego. :-)

  • Reply Alicja 19 czerwca 2016 at 22:34

    Jejku, Jolu! Ale mi się wstrzeliłaś z tymi przemyśleniami. Oglądając, miałam wrażenie, jakbyś podsumowywała moje własne wnioski z ostatnich tygodni. Wciąż tylko nie jestem najlepsza we wprowadzaniu ich w życie – ale ogarnę to – powoli ;). To motywujące wiedzieć, że Tobie się udaje. A pod koniec zmiękło mi serce już kompletnie – Rusinkowy portret Szymborskiej to moje odkrycie roku, niezwykle kojąca sprawa. Fajnie, że działa na Ciebie podobnie :) Pozdrawiam ciepło!

  • Reply emiloo 19 czerwca 2016 at 22:00

    Jolu, śledzę Twoje wpisy i to, czym się dzielisz. Jestem przekonany, że masz wielką wartość w Bożych oczach i że On Cię wzywa. Ale mam wrażenie, czytając i słuchając tego czym się dzielisz, że nie jesteś w żadnej wspólnocie wiary. Myślę, że ludzie Boga ukazują świadectwo życia z Bogiem i to jak się to przekłada na ich lifestyle. Ukazują, że można być normalnym, mając bliską i mocną więź z Nim. Nie chcę powiedzieć, że nie masz mocnej więzi, ale myślę że ludzie potrzebują być bardziej utwierdzani w tym, że potrzebują Go szukać (i jak Go znajdować w normalności), niż w tym, że może im nie wychodzić. Dziękuję za Twoje świadectwo, modlę się abyś żyła Nim więcej. Twoje świadectwo nie tyle lifestylu ale relacji z Nim będzie wpływać na tysiące. Myślę, że nie bez powodu umieścił Cię w miejscu takiego wpływu. Zachęcam Cię: nie zmarnuj tego dla Niego!

  • Napisz coś od siebie

    Zapisz się na mój newsletter!

    autoresponder system powered by FreshMail