dusza

Chcesz zacząć żyć?

30 stycznia 2014

Kiedy zacznie się moja historia? Kiedy zacznę żyć? Kiedy będę? Zdałam sobie sprawę, że przestałam się nad tym zastanawiać. To chyba dobrze.

Sartre miał kiedyś stwierdzić, że „trzeba jednak dokonać wyboru: żyć czy opowiadać”. Jak często opowiadamy? Opowiadamy swoje życie, swoje emocje, opowiadamy przygody i wrażenia. Opowiadamy znajomym, bliskim, obcym, w końcu – sobie. Jak często opowiadasz sobie swoją przeszłość? Ile powstało na jej temat legend, a ile baśni? Czy sam jeszcze wierzysz w te różne anegdoty?

A czy wierzysz w swoje marzenia?

Jak często powiedziałeś sobie: nie? Nie dam rady. Nie jestem taki fajny. Nie jestem taki ciekawy. Nie nadaję się. Za każdym razem opowiadałeś sobie w ten sposób swoje życie, odmawiając go sobie. Nie, nie będę żył, nie jestem wart życia i się do niego nie nadaję. Głupoty, ale nie martw się. Każdy tak czasem ma – do momentu, kiedy przestanie skupiać się na opowiadaniu.

Jak żyć? Nie jeden się zastanawiał, ja powiem: po prostu. Po swojemu. Na początek musisz odważyć się i wybaczyć – ludziom, sobie, Bogu. Potem już będzie lżej i małymi kroczkami będzie trzeba oddawać – Bogu, wszystko jak leci. No, wszystko. Ani się obejrzysz, a zaczniesz żyć i zdziwisz się, że tak długo opierałeś się przed tą prostą, a zbawienną receptą.

Twoja historia rozpoczęła się w momencie poczęcia, a dotrwałeś aż tu i trwasz, i potrwasz. W tym życiu nie ma niczego niezmiennego, nic Ci się bezwzględnie nie należy – pieniądze, zgrabne nogi, a nawet elokwencja są co najwyżej względnie trwałe. Nic tak naprawdę nie masz, prócz ufności w Boże Miłosierdzie. Wszyscy jesteśmy Hiobami, wszyscy tracimy rodziny, aby zyskać nowe, a w międzyczasie przemordować się przez różne doliny. Tak, nic, prócz ufności Bogu w to, że jestem kochany, chciany i wyczekiwany.

Zobacz inne wpisy

6 komentarzy

  • Reply Magda 9 grudnia 2014 at 22:42

    dziękuje również

  • Reply Basia 1 marca 2014 at 21:32

    Dzięki Ci!

  • Reply urtica 31 stycznia 2014 at 13:00

    Dzięki za ten tekst! Wiesz, ostatnio notorycznie pytam się, kiedy zacznę żyć i kiedy tęsknię do życia. A przy tym zapieram się rękami i nogami. Ze strachu.
    I pozostaje mi chyba tylko PRAGNIENIE tej ufności, że jestem chciana i kochana..

    • Reply Jola Szymańska 31 stycznia 2014 at 14:04

      A wystarczy olać konwenanse i inne lęki i zaufać Nie Byle Komu ;)

      • Reply urtica 31 stycznia 2014 at 15:24

        „wystarczy”, dobre! :D ale nie ma to tamto, nie poddajemy się! Fight!

  • Reply LotsOfSources 31 stycznia 2014 at 11:28

    Dzięki za ten tekst! W sam raz na początek weekendu :)

  • Napisz coś od siebie

    Zapisz się na mój newsletter!

    autoresponder system powered by FreshMail