wideo

Jak łączyć wiarę i psychologię? Rozmowa z psycholog Mają Krzemień

2 stycznia 2016

Czy katolik może chodzić do psychologa? Czy nie powinien mu wystarczyć spowiednik? Maja Krzemień, psycholog chrześcijański, często słyszy te pytania. O walce z emocjami, sensie terapii i byciu outsiderką opowiedziała mi w kolejnym filmowym odcinku mojego Domu!

Ludziom często się wydaje, że muszą się zmienić czy rozwinąć, żeby było im lepiej. Perspektywa Mai jest kompletnie inna. – Rozwijam się po to, żeby poszerzać Królestwo Boże – mówi psycholożka. – Żebym stała się możliwie najlepszym dzieckiem Boga, które objawia Jego miłość – dodaje z uśmiechem.

Wierzący outsider

Autorka Żyj po Bożemu przyznaje, że w środowisku psychologów czuje się czasem jak outsider. Psychologia chrześcijańska nie zawsze kojarzy się poważnie. Czym taki psycholog różni się od zwykłego? – Tym, że wierzy! – odpowiada.

ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ:

Ksiądz to nie psycholog

Kiedy w środowisku kościelnym pojawia się temat psychologii, atmosfera robi się gęsta. – Po co psycholog, skoro mamy spowiedź? – takie pytania z pozoru podważają sens terapii. W istocie jednak świadczą o nieświadomości. W sakramencie pojednania następuje przebaczenie win, wyznanie grzechów. Jednak ksiądz to nie psycholog. Nie pomoże nam odkryć skąd biorą się nasze grzechy i dlaczego mamy do nich skłonność. A taka wiedza jest bardzo istotna w dojrzałej pracy nad sobą.

Często walczymy z emocjami, które przeżywamy jako grzech. Spowiadamy się z zazdrości, złości czy lęku. Z drugiej strony, kiedy chcemy popchnąć nasze życie do przodu, forsujemy się i polegamy wyłącznie na własnej sile woli. A przecież to Bóg daje realną moc do zmiany. – Psycholog, szczególnie chrześcijański, pomoże nam to sobie uświadomić – tłumaczy psycholożka.

Wstydliwy skarb

Na początku studiów rzuciła ze złości kubkiem, który rozbił się w drobny mak. Nie radziła sobie z przygniatającymi ją negatywnymi emocjami. Przyjaciółka postawiła jej wtedy ultimatum: albo pójdzie na terapię, albo ich przyjaźń stanie pod znakiem zapytania. Maja początkowo wstydziła się wizyt u psychologa, ale z czasem zaczęła doceniać jak bardzo jej życie się zmienia. – Bez terapii nie byłabym tym, kim jestem. Nie robiłabym tego, co robię. Nie rozumiałabym tak wiele i nie umiałabym pomóc innym – przyznaje.

– Przed terapią nie miałam zielonego pojęcia kim jestem – mówi. – Każde moje działanie było skierowane w próżnię. Spodziewałam się samotności, bałam się przyszłości. Wydawało mi się, że nic mnie w życiu nie czeka. Dziś nie muszę już walczyć z żadnymi demonami przeszłości i wiem, że nigdy nie będę samotna – mam Tatę w Niebie.

Maja (a właściwie Maria) Krzemień jest autorką i prowadzącą cykl warsztatów psychologicznych Żyj po Bożemu. Warto ją czytać, śledzić i… zacząć żyć lepiej ;-)

***

Do listy swoich lektur dopiszcie dwie kolejne pozycje:

  • Rozwój. Jak współpracować z łaską – Monika i Marcin Gajdowie (książka z Imprimatur)
  • Życie w Chrystusie – o. Raniero Cantalamessa (kaznodzieja Domu Papieskiego)

 

Realizacja nagrania: Agnieszka Gał – Fotografia

Za udostępnienie miejsca dziękuję Fundacji MALAK

Zobacz inne wpisy

Zostaw komentarz

Napisz coś od siebie

Zapisz się na mój newsletter!

autoresponder system powered by FreshMail